Wczoraj spadł pierwszy tej zimy śnieg i wraz z mężem postanowiliśmy zabrać naszego szkraba na mały spacer na sanki. Synuś był zdziwiony, że trawa zrobiła się biała i pada z nieba zamiast rosnąć na ziemi :P (żarcik), ale na początku miał lekko przerażoną minkę, gdy zamiast wózka włożyliśmy Go na sanki i nie wiedział o co chodzi. Potem zabawa był przednia :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz