Dziś był mój pierwszy posiłek. Mama dała mi kaszkę, ale pyszna była :) i
podobno pięknie jadłem z łyżeczki. Już kiedyś dała mi to coś niebieskie
(łyżeczka) do zabawy i raz herbatkę na ból brzuszka. Fajnie było.
A tu widać efekty końcowe po zjedzeniu kaszki i dopiciu mleczka (niestety już z butelki), a i śliniak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz