Pies przybłęda. Kilka lat temu przywędrował za moją siostrą do domu, a ta razem z babcią postanowiły "biednego i wychudzonego" pieska nakarmić KIEŁBASKĄ i co się stało? Pies został już na zawsze, bo nie dało się go nawet siła wypchnąć na furtkę. Uparty i lekko złośliwy jest do tej pory. Jest też kochanym pieszczochem :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz